Czasem tak niełatwo jest dziękować…

Kiedy wszystko układa się dobrze, to łatwo jest być wdzięcznym, szczęśliwym i zadowolonym z siebie i z życia. Każdy z nas ma jednak momenty trudne, w których bardziej chce nam się płakać niż śmiać. Ja też miałam takich momentów sporo w tym mijającym już roku…

I chociaż wiem, że mam być wdzięczna za to, co mi się przydarza i że wszystko dzieje się po coś, to jednak czasem się wkurzam i pytam: a za co u licha mam dziękować?!

Ostatnio wpadła mi w ręce książka „Największy cud świata”, którą czytałam już jakieś parę lat temu. Autor Og Mandino, opisuje historię swojego niezwykłego spotkania z tajemniczym „szmaciarzem”, które zmienia jego życie. Dostaje od niego wspaniały dar, którym jest list od Boga.

Co znajduje się w tym liście?

Bóg przypomina w nim, że człowiek jest największym cudem świata, który może poruszać góry i dokonywać niemożliwego. Tylko, że… nie wierzy w to i jeszcze obwinia Boga za swoje niepowodzenia…

A co na to Bóg?

Przypomina o darach, które otrzymaliśmy od niego, a których często nie doceniamy, a czasem w ogóle o nich zapominamy…

Jakie to dary? Bóg mówi:

  1. Widzisz. Umieściłem sto milionów receptorów w twoich oczach, abyś mógł radować się pięknem zaklętym w liściu, w płatkach śniegu, urodą sadzawki, orła, dziecka, chmury, gwiazdy, róży, tęczy… i czarem miłosnego spojrzenia.
  1. Słyszysz. Dwadzieścia cztery tysiące maleńkich rzęsek, jakie wbudowałem w każde z twoich uszu, przenoszą drgania dźwięków, odpowiadając na szum wiatru w drzewach, fal przypływu rozbijających się o skały, majestat operowego śpiewu, śmiech bawiących się dzieci… i na słowa: kocham cię.
  1. Mówisz. Potrafisz mówić, czego nie potrafią żadne inne z moich stworzeń. Twoje słowa mogą uspokoić rozgniewanych, pocieszyć nieszczęśliwych, ogrzać samotnych, dodać odwagi pokonanym, pouczyć niewiedzących… i możesz powiedzieć: kocham cię.
  1. Poruszasz się. Nie jesteś drzewem przykutym do miejsca, opierającym się wichurze i nieprzychylnemu światu. Możesz się wyginać, biegać, tańczyć i pracować, albowiem w twoim ciele umieściłem złożony układ pięciuset mięśni, dwustu kości, dwunastu kilometrów nerwów. Wszystkie one współdziałają, by wykonywać twoje rozkazy.
  1. Masz serce. Dotknij piersi i poczuj jego rytm, poczuj jak pulsuje, godzina po godzinie, dniem i nocą, trzydzieści sześć milionów uderzeń rocznie, rok po roku, kiedy śpisz i kiedy czuwasz, pompując krew przez około sto tysięcy kilometrów żył, tętnic i naczynek. Prawie dwa i pół miliona litrów na rok.
  1. Masz mózg. Twój mózg jest najbardziej skomplikowaną strukturą w całym wszechświecie. W tym półtorakilogramowym narządzie mieści się trzynaście miliardów komórek nerwowych, ponad dwa razy więcej niż jest ludzi na ziemi. Abyś mógł zapamiętać każde wrażenie, każdy dźwięk, smak, zapach, ruch, jakich doświadczyłeś od dnia swoich narodzin, umieściłem w komórkach mózgu ponad miliard bilionów cząsteczek białka. Zapisane są w nich wszystkie wydarzenia twojego życia, które czekają tylko, byś je sobie przypomniał.
    Aby umożliwić mózgowi kontrolę nad ciałem, wyposażyłem go w cztery miliony receptorów bólowych, pięćset tysięcy receptorów dotyku i ponad dwieście tysięcy receptorów ciepła. Żaden skarbiec nie jest lepiej wyposażony od ciebie. Żaden ze starożytnych cudów świata nie jest wspanialszy od ciebie.

Jesteś moim najdoskonalszym dziełem!

Zdolny jesteś do wielkich cudów. Twoje możliwości są nieograniczone.

Nigdy więcej nie pomniejszaj siebie.

Nigdy więcej nie zgadzaj się zadowalać okruszynami ze stołu życia.

Bądź wdzięczny za lekcje, które przynosi Ci życie.

Ciesz się każdym dniem, dzisiaj… i jutro, jutro.

Rób wszystko z miłością – miłością do siebie, miłością do ludzi, miłością do mnie.

I tego serdecznie życzę Wam i sobie na te nadchodzące 365 dni Nowego Roku 🙂

Abyśmy kochali, byli kochani i wdzięczni za to, co spotyka nas każdego dnia. A jeśli kiedyś zapomnimy o tym, za co mamy dziękować, to przypomnijmy sobie te wszystkie niezwykłe dary, którymi dysponujemy i za które możemy być wdzięczni.

I najlepiej zacznijmy już dziś. Zasypiając, spróbujmy podziękować za wszystkie dobre rzeczy, które wydarzyły się dzisiejszego dnia. Podziękujmy za to, że jesteśmy zdrowi, sprawni, że to był piękny dzień, że mamy fajną rodzinę, mądre dzieci, że dane nam było przeżyć kolejny rok, że… Zawsze znajdzie się coś, za co możemy podziękować.

Moja trzyletnia córcia, tuż przed położeniem się spać, też już codziennie dziękuje za to, co się wydarzyło. I to jest cudowne, że w taki naturalny sposób uczy się, w swoim małym serduszku, wyrażać wdzięczność.

Pozdrawiam Was cieplutko 🙂

2 thoughts on “Życzymy sobie lepszego roku, a za co dziękujemy?

  1. Bardzo często jest tak, że doceniamy coś, co jest dla nas oczywiste dopiero po solidnym wstrząsie.Dziś cieszyłam się idąc na spacer z psami pomimo 17 stopni mrozu, że mogę podziwiać krajobraz, obserwować towarzyszące mi podczas spaceru psy. Że mogę cieszyć się dobrą lekturą, ulubiona muzyką i ładować akumulatory w dniu wolnym od pracy!
    Wszystkiego najlepszego na nadchodzące dni 2017 Roku.Samych pozytywnych myśli:)

    1. I to właśnie jest najważniejsze! Aby być wdzięcznym za wydawałoby się nicnieznaczące drobiazgi 🙂
      Bardzo dziękuję za życzenia i pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *